Print Friendly, PDF & Email

Druga niedziela Adwentu – rozważania Ewangelii

Zauważ -> Doceń -> Podziękuj -> Uwielbiaj!
Dzisiejsza liturgia, gdyby spojrzeć na nią powierzchownie, na pewno nie jednemu z nas przyszłoby do głowy, że znów słyszymy te oklepane teksty biblijne, same proste słowa… I właśnie w tym tkwi ich piękno! Nie dość, że są tak powszechne i „popularne”, nie dość, że tkwi w nich niezwykle ważne przesłanie, to w dodatku chociaż zarówno Pierwsze Czytanie, Drugie, Psalm, Aklamacja, Ewangelia – z pozoru każde z nich mówi o czymś zupełnie innym, chodzi w nich w sumie o to samo.
W naszym harcerskim życiu nie trudno o zabieganie, niedobór czasu, zmęczenie i różne inne trudności. Mimo wszystko po drodze każdy z nas, czasem niezauważalnie, dostaje jakąś przychylną wskazówkę, słowo, gwiazdę świecąca trochę jaśniej niż cała reszta, a może nawet całą mapę z legendą i jeszcze ktoś nam kopnie kompas prosto pod nogi – różnie bywa! Tylko jak często zastanawiamy się jak się przez to wszystko przedzieramy? Jak dużo dostajemy „znikąd”?
„Bóg daje cierpliwość i pociechę”, „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. To przekazuje nam Pismo! To wszystko zostało nam dane!
W życiu codziennym nie zdajemy sobie sprawy ile otrzymaliśmy i otrzymujemy cały czas. Myślę, że nigdy nie skończy się ta „lista prezentów” od samego Boga. Tylko jak często mu coś odsyłamy? Łatwo zapomnieć „odpisać”, nie wspominając o tym żeby odezwać się jako pierwszy a wystarczy tak niewiele… Po prostu zaśpiewajmy mu pieśń, wołajmy z radości, weselmy sie i radujmy. Po prostu uwielbiajmy. Nawet jeśli nie mamy siły, to łkajmy z nadzieją. Bo tak, jak Bóg pozdrowił Maryję, tak pozdrawia On każdego z osobna.

– Ashley

Ewangelia wg św. Łukasza 1,26-38. – 08.12.2019r.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,
do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami».
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię osłoni. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną.
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.